Sam krzątała się w kuchni.
Daniel podszedł powoli i wpatrywał się w jej plecy. Żal mu jej było.
Gdyby nie kłamstwo, które powiedział, powinna siedzieć przy stole i czekać, aż jedzenie zostanie podane.
Poczuł się winny, więc powoli podszedł.
– Potrzebujesz pomocy? – zapytał.
Sam odwróciła się do niego i odpowiedziała pytaniem: – Umiesz gotować?
– Nie, ale mogę się nauczyć.
Sam pomyślała, że rzeczyw






