Jednak po pewnym czasie oczekiwania nikt nie otworzył drzwi.
Spojrzała na zegarek i zobaczyła, że jest już po siódmej.
"Czy to jeszcze za wcześnie?" zastanawiała się.
Wtedy zdecydowała się do niego zadzwonić. Ale kiedy otworzyła plecak, odkryła, że nie wzięła telefonu.
Sam zaniemówiła.
Nie była osobą niechlujną, ale tym razem, być może, była zbyt zdenerwowana.
"Dobrze! W takim razie muszę poczekać






