"Pozwól, że ci pomogę!" powiedział.
Nie chcąc czekać na zewnątrz, wszedł do kuchni.
"Nie, dziękuję, zaraz skończę," Sam odpowiedziała uprzejmie.
Ale wciąż nie chciał wyjść. Dlatego też oparł się o framugę drzwi i wpatrywał się w nią.
Zauważywszy, że ktoś ją obserwuje, Sam odwróciła głowę i spotkała się z jego wzrokiem.
Zachowywał się jak mały, głodny szczeniak, który czeka na swojego właścici






