Daniel zmarszczył brwi. – Jest późno. Kto to? – zapytał.
Mówiąc to, podszedł i otworzył drzwi.
Na zewnątrz stała Lillian, owinięta szlafrokiem. Jej długie włosy ociekały wodą i były pokryte pianą. Wyglądała na zakłopotaną, jakby potrzebowała ratunku.
Daniel był zmieszany.
– Przepraszam, Danny, przeszkadzam? – zapytała Lillian, wyglądając trochę nieśmiało.
Daniel był zaskoczony jej wyglądem. – W cz






