Zatrzymała się na chwilę, zanim kontynuowała.
– Obiecałam Robinowi kolację z nim dzisiaj wieczorem.
– Więc czy mógłbym do was dołączyć?
– Może innym razem.
Daniel był trochę niezadowolony. Dlaczego to brzmiało, jakby go unikała?
Jeśli odmówi mu dołączenia, po prostu pójdzie.
Więc udawał, że się poddaje, choć już podjął decyzję.
Sam nie zdawała sobie sprawy z tego, co myśli. Po prostu było jej go ż






