Daniel zapamiętał to, słuchając uważnie.
Siedzieli tam długo.
Czas szybko mijał, była już ósma wieczorem.
– Robi się późno. Powinnaś iść – powiedział Sam.
Daniel był pochłonięty opowieściami Sam. To, co mówiła, powoli sprowadzało go na ziemię. Spojrzał na zegarek.
– Jest dopiero ósma, a Robin jeszcze nie wrócił, poczekam aż wróci, zanim pójdę.
I znowu usiadł.
Sam nie wiedziała, jak zareagować, w k






