Nie miała zamiaru przestać, mimo że wszystko, co dało się rozbić na oddziale, miało zostać zniszczone.
Harry otworzył drzwi i wszedł w samą porę, gdy Macy czuła się bezradna.
Gdy tylko zobaczyła Harry'ego, poczuła się, jakby znalazła wybawcę.
– Panie Swift, przyszedł pan w samą porę. Proszę pomóc mi przekonać Lillian. Ona się skrzywdzi, jeśli będzie tak robić.
Harry zerknął na bałagan na oddziale






