W końcu spięcie na jego twarzy zniknęło.
Powiedział po chwili: "Chciałem tylko sprawdzić twoją umiejętność radzenia sobie w takich sytuacjach."
Sam nie demaskowała go.
"Więc... kwalifikuję się?"
" ledwo."
Odkaszlnął sucho.
"Chodź. Oprowadzę cię."
Mówiąc to, wziął ją za rękę i chciał odejść, ale Sam go zatrzymała.
Spojrzał na nią ze zdziwieniem, a ona puściła do niego oczko.
Dopiero wtedy zauważył,






