Dopiero wtedy podała bambusowy listek i powiedziała przepraszająco: „Przepraszam, nie zrobiłam tego celowo.”
Młody mnich nie odpowiedział. Spojrzał tylko na bambusowy listek i powoli przeczytał: „Wiele ust zaciemnia sprawę; Jasno się stanie, gdy zjawi się człowiek; Teraz jest list, który pomaga przemyśleć sprawę na nowo.”
„Ofiarodawczyni…”
Gdy młody mnich miał coś powiedzieć, Daniel wyszedł z wnęt






