Zatrzymali się.
– Przepraszam, jesteście braćmi Sama od sztuk walki? – zapytał Daniel.
– No i co z tego? – odparł Kenn.
Daniel był w szoku, mimo że tego się domyślał.
– Gdzie ona teraz jest?
Był podekscytowany.
Ale Kenn, jeszcze bardziej niż on podekscytowany, podwinął rękawy, gotów do walki.
– Czego chcesz? Zemścić się na niej?
– Nie, nie o to mi chodzi – wyjaśnił Daniel.
Kenn chciał kontynuować,






