Nagle kelner stracił równowagę, a talerz się przewrócił. Koktajl ochlapał krawat.
W jednej chwili został zafarbowany kolorowym sokiem i doszczętnie zniszczony.
Ten ruch wywołał krzyk kobiety, która trzymała krawat.
"To nie moja sprawa."
Mówiąc to, z obrzydzeniem rzuciła krawat na ziemię.
Janice stała tam, zaciśniętymi pięściami.
Nie chciała się z nimi kłócić. W końcu dzisiaj były urodziny jej ojca






