W tym momencie Gladys, która przebywała w sali bankietowej, zauważyła, że coś jest nie tak, więc przedarła się przez tłum.
Widząc tę scenę, poczuła się tak usatysfakcjonowana, że nadarzyła się okazja, by uprzykrzyć życie Janice i jej mężowi.
Szybko udając gniew, ruszyła naprzód i zapytała: "Jak śmiecie się tak zachowywać? Gdzie są ochroniarze? Wyprowadzić tego wichrzyciela!"
Ochroniarze, którzy






