Po usłyszeniu jego słów, Janice w końcu zrozumiała, że sprawa jest przesądzona. Powiedziała: "Nigdzie się nie ruszę, dopóki tego nie rozgryzę."
Ledwo skończyła mówić, wybiegła z impetem.
Szef Gray patrzył, jak odchodzi i bezradnie westchnął.
Im więcej Janice o tym myślała, tym bardziej stawała się podejrzliwa. Jak to możliwe, że biuro prasowe bez powodu cofnęło jej akredytację?
Czy to możliwe,






