Benjamin przyjął oficjalny ton z zimnym wyrazem twarzy.
Widząc, że chyba nie kłamie, Janice poczuła się trochę niepewnie. Czy to naprawdę nie miało z nim nic wspólnego?
– Dowiem się, czy to ty, czy nie.
Po tych słowach odwróciła się i wyszła z jego biura.
Benjamin stał tam, z sercem bolącym tak bardzo, że nie mógł oddychać.
Zeszłej nocy jej postawa wobec niego głęboko go sprowokowała.
Myślał






