Snajperzy stacjonujący na wyższym terenie byli niezwykle precyzyjni. Z każdym wystrzałem padał jeden trup.
Ludzie Raya szybko rozprawili się z pozostałymi zabójcami i zaczęli sprzątać miejsce zdarzenia.
Ray podszedł do Bianki. Zmarszczył nieznacznie brwi, widząc ślady krwi na jej drobnym ramieniu. "Wybacz, siostro. Dopuściłem się zaniedbania. Na szczęście nic ci nie jest. Inaczej nie wiedziałbym,






