Kiedy kończyli kolację, do drzwi zapukał Jepson.
Lokaj oznajmił: "Proszę pani, na zewnątrz czeka mężczyzna, który chce się widzieć z panią i panem. Twierdzi, że jest waszym siostrzeńcem. Jeszcze go nie wpuściłem. Ach, i jest z nim młodsza kobieta, ale nie powiedziała, kim jest."
Sandra spojrzała na niego ze zdziwieniem i wypaliła: "Jaki siostrzeniec? Nie mam żadnych siostrzeńców!"
Henry wtrącił: "






