Stanley Batton nie odpowiedział jednak Xyli Quest. Zamiast tego podszedł do kelnerki, która wodziła za nim wzrokiem z zachwytem.
W tym czasie Xyla nie drążyła tematu i usiadła na kanapie.
Na zewnątrz wiał północny wiatr, a śnieg wypełniał powietrze, sprawiając, że świat wydawał się jeszcze zimniejszy, niż był w rzeczywistości.
Chociaż dzieliły ich tylko drzwi, wydawało się, że to zupełnie inny






