Chociaż pozostali mężczyźni byli równie przerażeni przez Stanleya Battona i próbowali uciec, czołgając się, żaden z nich nie miał na to siły.
Wszyscy trzęśli się ze strachu.
Odgłos metalu uderzającego o ziemię i kroki Stanleya brzmiały jak wołanie piekieł.
Właściwie ci ludzie bali się, że mogą umrzeć tu i teraz, kiedy Stanley uderzy ich metalową pałką.
Gdy Stanley stanął przed łysym mężczyzną, zma






