Xyla Quest zastygła w bezruchu, starając się nie poruszyć. Każdy najmniejszy ruch mógłby spowodować, że jej ciało dotknie Stanleya Battona.
Lekki zapach papierosów zmieszany z miętą pachniał niewiarygodnie dobrze.
– Proszę – powiedziała Xyla, zanim szybko wsunęła telefon w dłoń Stanleya. W ogóle nie odważyła się spojrzeć mu w oczy.
Kryształowe światła, które jasno świeciły nad głową Xyli, sprawiał






