Silne poczucie nagłości i paniki sprawiło, że oczy Stanleya Battona wypełniły się łzami.
Otwierając główne drzwi, rzucił się przez wiatr i śnieg, niosąc Xylę Quest do swojego czarnego Bugatti Veyron.
Zapiął żonie pas bezpieczeństwa, aby zapobiec jej upadkowi, zanim sam zajął miejsce kierowcy.
Nawet nie zadał sobie trudu zapięcia pasa, zanim odjechał z piskiem opon od domu.
Na płaskiej, smołowej dr






