Stanley Batton natychmiast wstał i podszedł bliżej oddziału ratunkowego.
Wkrótce wyszedł Dyrektor, wyglądając na wyczerpanego.
Widząc Stanleya, zdjął maskę i westchnął głęboko.
Stanley poczuł, jakby jego serce miało zaraz wyskoczyć mu z piersi. Ręce zaczęły mu drżeć, gdy spojrzał na Dyrektora ze zmarszczonym czołem.
"Jak poszło?"
Choć bardzo chciał się dowiedzieć, jednocześnie się bał.
Przede wszy






