Dzieci umieszczono w przezroczystych, okrągłych inkubatorach. Ciałka przykrywały miniaturowe kołderki, a do nich podłączone były liczne rurki.
Z daleka wyglądało, jakby smacznie spały, bo ledwo się poruszały.
Z powodu odległości Stanley Batton nie mógł wyraźnie zobaczyć ich twarzy. Mimo to czuł, jak serce mu pęka na myśl o jego dwójce dzieci.
Gdyby to było możliwe, miał nadzieję, że jego dzieci pr






