Ich rysy twarzy wydawały się teraz o wiele wyraźniejsze niż wcześniej.
Bez względu na to, jak Stanley Batton na nich patrzył, wyglądali identycznie jak on.
Ich skóra była jasna od stóp do głów.
Wyglądało na to, że odziedziczyli wszystkie pozytywne cechy Xyli Quest.
W tej chwili oboje spali głębokim snem, pozostając cicho, oddychając równomiernie. Już sam ich widok sprawiał, że serce Stanleya topni






