Na twarzy Jakszy po tych słowach pojawił się nieokreślony uśmiech.
– Czyli to oznacza, że te znamiona przynoszą tylko szczęście i nic złego? – zapytał Stanley Batton.
– Oczywiście. To coś dobrego, co pojawia się raz na kilka tysięcy lat – odparł Jaksza.
Słysząc to, Stanley poczuł powolną ulgę.
– Mam tu dla Xyli kilka suplementów. Weź je – dodał starszy mężczyzna, podając mu czarną torbę, którą trz






