Gdyby tylko czas płynął szybciej, a wieśniacy się zmęczyli, wracając do domów, by szybciej zasnąć. Im bardziej Rachel Wood pragnęła, by tak się stało, tym wolniej wydawał się płynąć czas.
Każda minuta dłużyła się jak wiek, aż w końcu nastał świt.
Pianie kogutów rozlegające się po górskiej wiosce było jak latarnie morskie w ciemności, dające jej nadzieję.
Cała wioska ucichła. Głośne kroki również u






