Chris, lekko wstawiony, wyszedł z toalety.
Wszedł tam wcześniej i przemył twarz, by zachować trzeźwość umysłu.
Dzisiejszy przeciwnik był starym lisem. Ten człowiek zdawał się mówić dużo, ale żadne z jego słów nie trafiało w sedno.
Chris nie wypiłby dziś tyle, gdyby to zamówienie nie było kluczowe dla firmy.
Stary lis w końcu ustąpił, a Chris prawie się upił.
Próbował się pozbierać i odprowadził dr






