Po chwili światła z ogrodu i blask księżyca wpadły do środka przez parapet okienny.
Ich dom był wolnostojący, osłonięty zielonymi drzewami i zapewniający dużą prywatność. Nawet przy szeroko rozsuniętych zasłonach nie trzeba było martwić się o wścibskie spojrzenia.
Dzień wcześniej Oliva zasłoniła wszystkie okna, przez co zaspała.
Dzisiaj zaciągnęła zasłony tylko do połowy.
Księżycowe światło sprawi






