Alena
Hazel biegała z Matteo po podwórku, a razem z nimi Bailey, nasz pies. Wszyscy troje świetnie się bawili, ciesząc się swoim towarzystwem. Widziałam szeroki uśmiech na twarzy mojej córki, a także mojego męża, bo najwyraźniej świetnie się bawili, podczas gdy ja siedziałam przy przesuwnych drzwiach.
Na mojej twarzy również gościł uśmiech, gdy na nich patrzyłam.
Malutkie nóżki naszej córki były u






