Anastazja.
Nie mogłam przestać myśleć o Luce, nawet gdy już wyszedł. Sposób, w jaki się trzymał, z tą pewnością siebie, niemal wyglądał jak inna osoba – dziś wieczorem stawał się sycylijskim bossem mafii i z jakiegoś nieznanego powodu emanowała od niego potężna aura.
Był niemal niedotykalny i z pewnością nie do złamania.
Przypomniałam sobie, jak rozmawiałam z nim po raz pierwszy i jak był bardziej






