Anastazja
"Will, odbierz telefon!" Dzwoniłam do niego bez ustanku, próbując wypatrzyć, czy mnie zauważy z końca drogi. Wydzwaniałam do niego od dziesięciu minut, ale nie odbierał, co było dziwne, bo zwykle wieczorami był wolny.
William, albo Will, był moim przyjacielem, odkąd poszłam na uniwersytet. To on pierwszy zdecydował się ze mną porozmawiać, bo, jak twierdził, chciał zaczerpnąć trochę mojej






