Anastazja
Rozległo się kilka głośnych stuknięć do drzwi, które zakłóciły mój głęboki sen. Próbowałam otworzyć oczy, a stukanie stawało się coraz głośniejsze, co powoli zaczynało mnie irytować, bo mój budzik jeszcze nie zadzwonił, a już mnie obudzono.
– Kto tam? – zapytałam z łóżka, nie chcąc otwierać drzwi, chyba że to coś pilnego.
– Otwórz drzwi, Ana.
Usłyszałam głos Taty zza drzwi, co sprawiło,






