Anastazja
Tańczyliśmy z Willem na środku parkietu, wsłuchując się w muzykę. Zaczęliśmy się świetnie bawić, kołysząc biodrami, a potem podskakując w rytm. Dawno nie doświadczyliśmy takiej ekscytacji, pozwalając naszym ciałom się rozluźnić.
W tamtej chwili liczyła się tylko zabawa i nic więcej.
Moje ramiona owijały się wokół szyi Willa, a on trzymał mnie blisko, obejmując dłońmi w talii. Po przyjeźd






