Anastazja
Czas płynął nieubłaganie i nim się obejrzałam, piątek nadszedł szybciej, niż się spodziewałam.
Podczas gdy w ciągu tygodnia byłam zajęta po uszy niekończącymi się zadaniami i prezentacjami, w czwartek wieczorem skończyłam pakować się na trzydniowy wyjazd do naszego domu wakacyjnego. Moi rodzice pojechali tam trochę wcześniej niż reszta z nas, ponieważ, jak się okazało, mieli sporo wolneg






