Alena
– Mój mąż?
To było tak, jakby czytał w moich myślach, ale wiedziałam, że nie jest do tego zdolny. Serce waliło mi jak młotem i przysięgłabym, że zaraz wyskoczy mi z piersi, jeśli zostanę tu dłużej – chciałam uciec, chociaż nie miałam takiej możliwości. Jego spojrzenie zaczynało mnie przerażać.
Przytaknął, upijając łyk mojej kawy, jakby była jego.
– Mm, twój mąż. Matteo Lerclerc.
– Nie wiem,






