Alena
Alexei wyszedł z pokoju, zatrzaskując za sobą drzwi. Spojrzał na nas obojgiem oczu, jakby miał coś do powiedzenia, ale ostatecznie ugryzł się w język. Zamiast nas drażnić, zapytał o mnie.
– Jak się czujesz, Alena? – spytał, patrząc na mnie.
Skinęłam głową. – Dobrze.
– Będę na zewnątrz, okej? Dzwoń, jeśli będziesz czegoś potrzebowała – powiedział Matteo, po czym nachylił się, by pocałować mni






