– Pozwoliłabyś Devinowi robić to ze sobą? – zapytał, pieszcząc moje ścianki, a ja jęknęłam.
– Nie – odpowiedziałam, pragnąc więcej.
– Więc co robiłaś na zewnątrz? – zapytał, a ja nie mogłam już trzeźwo myśleć.
– Sylvestrze – jęknęłam.
– Wiem, czego chcesz, Tamio, ale nie dostaniesz tego, dopóki mi nie powiesz, co poszłaś z nim omówić na zewnątrz – powiedział, używając kciuka do pocierania mojej łe






