Choć wiedziałam, że jest kimś manipulowanym, wciąż nienawidziłam tego, że pozwolił się tak wykorzystać. Chciwość była straszną chorobą, a ten człowiek na nią cierpiał. Wkrótce mieliśmy go uleczyć.
Nadszedł czas; ubraliśmy się i wyruszyliśmy na lotnisko. Sylvester wyczarterował komercyjny odrzutowiec, aby nas tam zabrał, na wypadek gdyby ten drań miał swoich ludzi na lotnisku w Grizlo; w ten sposób






