~Sylvester~
Szok był ogromny i nie mogłem uwierzyć własnym oczom. Lucas Sidorov patrzył na nas, słaby i oniemiały; brakowało mu słów i musiało tak być, bo miał wiele do wyjaśnienia. Otrząsając się z szoku, sięgnąłem po parzące srebro i pomogłem mężczyźnie zdjąć łańcuchy. Marcel dołączył, ale działał na autopilocie. Nie myślał, po prostu działał, przetwarzając to, co się właśnie wydarzyło.
– Zabier






