Próbowałam być silna, ale się bałam.
Mimo że moje życie sięgnęło dna, chciałam żyć.
Nie wiedziałam, co on mi zrobi.
Kiedy zignorował więź, zakuł mnie w łańcuchy i wywlókł ze swojego domu, wiedziałam, że nadchodzi odrzucenie.
Chciałam się zaśmiać z samej siebie, ale nie śmiałam, bo pomyślałby, że śmieję się z niego.
Wszystko było jeszcze w porządku, dopóki znów nie przekazał mnie tym cholernym






