~Amelia~
Czułam się nieswojo, jedząc z Alfą Leo. Nie kłamałam, mówiąc mu, że już jadłam. Nigdy nie żartowałam, jeśli chodziło o jedzenie, ale to był jego sposób na przeprosiny za bycie opryskliwym wobec mnie z powodu nieuwzględnienia Leah.
To nie była moja wina, ponieważ nie wiedziałam, że pójdzie za nim do domu.
Kiedy kazał jej pilnować własnego nosa, wyraz jej twarzy był bezcenny.
Byłam pełna






