~Amelia~
Alfa Leo wyszedł z domu dziesięć minut później. Nie powiedział ani słowa do Leah i wiedziałam, że była zraniona, ale nic mnie to nie obchodziło. Była bezwstydna, że nie zrozumiała aluzji. Po wyjściu Alfy zwróciłam się do jego gościa, który wciąż był oszołomiony.
— Czy potrzebuje pani pomocy w pakowaniu, panno Clayman? — zapytałam uprzejmie z uśmieszkiem, a ona wpadła w furię.
Wstała i






