~Leo~
Nastał ranek i nadszedł czas, by udać się do sali królewskiej na przesłuchanie. Mimo że wyczekiwałem tego spotkania, nie byłem entuzjastycznie nastawiony do omawiania sprawy Kyle'a i Lindy.
Wiedziałem, że będzie z tym bałagan, a Kyle był zbyt głupi, by dostrzec, że sytuacja nie potoczy się po jego myśli, niezależnie od obrotu spraw.
Prawda była taka, że nieruchomość i pieniądze należały do L






