To nie dotyczyło już tylko Emmy; chodziło o wszystkich, którzy wyśmiewali Dereka, traktowali go z góry i uważali za kogoś gorszego od człowieka. Jego współpracownicy, którzy szeptali za jego plecami i śmiali się z jego porażek, wreszcie mieli się przekonać, na co go stać.
Derek poprawił teraz znacznie lżejszą torbę i wszedł z powrotem do windy. Wyświetlił się licznik, a z każdą sekundą jego serce






