Zawsze była dumna z tego, jak silną wolą stawiała czoła życiu. Pokonywała góry, do których inni bali się zbliżyć, przetrwała burze zdolne złamać najsilniejsze charaktery. A teraz oto była: bezradna.
Wzrok Dereka wwiercał się w nią, zimny, jak u drapieżnika wpatrującego się w ofiarę. Jego oczy wydawały się pozbawione emocji.
Na jego ustach pojawił się sadystyczny uśmieszek, jakby szydził z jej pr






