Pani Walker weszła do salonu, jej wzrok przeszukiwał przestrzeń w poszukiwaniu jakiegokolwiek wyjaśnienia. Coś było nie tak; czuła to w dołku żołądka. Wszystko w domu wydawało się dziwne od poprzedniego wieczoru. Brandon i jej osobista pielęgniarka, Kelly, zachowywali się dziwnie i skrycie. Ich szepty i szybkie spojrzenia na siebie tylko potęgowały jej niepokój.
Dodatkowo, jej telefon był nieczyn






