Telefon Annie zawibrował gwałtownie, wyrwawszy ją z kłębowiska gorzkich myśli. Na ekranie wyświetlało się imię mężczyzny z czarnego rynku. Na kącikach jej ust pojawił się przebiegły, wyrachowany uśmieszek, gdy przesunęła palcem, by odebrać połączenie.
– Gotowe? – zapytała niskim, równym tonem, choć w środku skakała z podekscytowania.
Zadzwoniła do niego tak szybko, jak tylko mogła zeszłej nocy.






