Ale już nie. Teraz nadeszła kolej Annie, by zabłysnąć. Miała wszystko, czego potrzebowała, by wznieść się ponad takich jak Blackowie i zbudować dziedzictwo, które przyćmi nawet najbardziej olśniewające osiągnięcia Emmy. Litość i współczucie, jakie na nią spłynęły po publikacji nagrania, przerosły jej najśmielsze oczekiwania.
Wzięła plecak i rzuciła ostatnie spojrzenie na pokój. Był nieskazitelnie






