Zgniotła papier w dłoni, formując z niego ciasną kulkę, i podniosła głowę, a jej oczy płonęły determinacją.
"Dość," zaczęła, jej głos drżał, ale był stanowczy. "Dość pozwalam komuś dyktować moim życiem. Dość jestem definiowana przez kłamstwa." Nie zaczerpnęła powietrza, dodając: "I dość przyglądam się, jak moja rodzina, moja firma i moje nazwisko są ciągnięte po błocie!"
Zatrzymała się, biorąc g






