Ethan rozpromienił się, ochoczo kiwając głową, po czym zeskoczył z ławki.
Machnął radośnie małymi nóżkami do przodu, ściskając w dłoni wafelek z lodami.
Idąc, zaglądał do pokojów i obserwował krzątające się pielęgniarki, które zajmowały się pacjentami.
Poczuł wielką i trwałą ulgę, wiedząc, że jego ukochana siostra nie umarła, że nie stracił jej na zawsze; ale w głębi serca wiedział i czuł, że coś






