Serce Emmy opadło w przepaść żołądka. Oddech uwiązł boleśnie w piersi, a po plecach spłynął lodowaty pot.
Przez moment nie mogła się ruszyć. Nie potrafiła myśleć.
Czuła tylko czysty, obezwładniający strach.
Odkąd znów była z Alexandrem, jej matka zamieszkała w domu zaledwie kilka ulic dalej, a Emma dbała o to, by odwiedzać ją każdego dnia, bez względu na to, jak bardzo była zajęta czy wyczerpana.






